Dobro wraca w postaci większego dobra

Postanowili pomóc i podzielić się swoją pracą, tym, co robią najlepiej – a są kreatywnym studiem produkcyjnym full service.

Zgrało się idealnie – my potrzebowaliśmy krótkiego, sugestywnego przekazu, który będzie można pokazywać osobom, którym opowiadamy o działaniach Fundacji, a DOBRO zachwyceni naszą aukcją charytatywną postanowili stać się częścią działań Fundacji.

 

Tak powstało coś wyjątkowego. Tak powstał przekaz, dzięki któremu wszyscy od razu zrozumieją, czym są przenosiny do szpitala z dzieckiem – przenosiny, które często zamieniają się w tygodnie, miesiące, a nawet lata.

 

Sami zobaczcie:

Otrzymaliśmy wspaniały dar, którym możemy dzielić się z całym światem. Jeśli gdzieś na świecie powstanie kolejny Dom Ronalda McDonalda, podzielimy się z nim pięknym i uniwersalnym przekazem, który dotrze do każdego.

 

Nagrać udało się w jeden dzień! Zgrać działania tylu osób, w tak różnych lokalizacjach, zbudować scenografię dla domu rodzinnego, szpitala to prawdziwe mistrzostwo.

 

Interpretacji i przełożenia na język filmu odpowiedzi na pytanie „po co powstają Domy Ronalda McDonalda i jak pomagają na co dzień?” podjął się Marcin Kossowski. W roli Małgosi wystąpiła Amelia Żuchowska, w roli mamy –Karolina Więch, a tatę zagrał nasz Wolontariusz i Przyjaciel Fundacji Jakub Snochowski. To ich widać na ekranie, ale za nimi stoi cała ogromna ekipa. Zabrzmi nieco po góralsku – bardzo DOBRO ekipa. Brawa dla Was wszystkich.

 

icon

Zabrzmi nieco po góralsku – bardzo DOBRO ekipa.

Czytaj więcej:

6 th Oncological Student Scientific Conference

W ramach konferencji odbędą się warsztaty, które pomogą poszerzyć praktyczne umiejętności uczestników, wykłady prowadzone przez specjalistów, a także szansa dla studentów na zaprezentowanie swoich badań naukowych.

„Kolory świata” wernisaż Iwony Guzowskiej

Walka była wpisane w jej DNA zawodowego sportowca. Jak sama podkreśla, zanim weszła na ring, za każdym razem mierzyła się ze strachem, stresem, lękiem. Zawsze robiła jednak ten decydujący krok i mimo przeciwności działała. Wstawała z łóżka, walczyła, żyła.

50 lat RMHC na świecie

Ta historia zaczęła się od pragnienia małej dziewczynki Chorująca na białaczkę Kim Hill bardzo chciała, aby mama i tata byli z nią w szpitalu, szczególnie wtedy, gdy bolało ją w nocy i nie miała sił, by zawołać pielęgniarkę. Nie chciała zostawać sama.