Ostatnie prace w Domu w Warszawie

Już niebawem pierwsi rodzice małych pacjentów Szpitala Pediatrycznego WUM będą mogli skorzystać z powstającego tuż obok Domu Ronalda McDonalda. Trwają intensywne prace wykończeniowe, montowane są drzwi, meble, sprzęt kuchenny, trwają testy systemów.

Dopracowanie każdego detalu wymaga czasu i najwyższej staranności. Wszyscy chcą zapewnić rodzinom mieszkającym w Domu w przyszłości to, co najlepsze i zarazem najbardziej trwałe, bo będzie służyć przez całe lata. Z myślą o komforcie rodzin zostały zaprojektowane przestrzenne części wspólne: sala wielofunkcyjna, kuchnia, jadalnia a także dwa tarasy.

​​​​​​

O nasze tarasy zadbał Deceuninck – naturalny wygląd drewna da poczucie „przebywania w domu” a wypita tutaj o poranku pierwsza kawa zapewni rodzicom dobry początek dnia, podaruje odrobinę relaksu i pozwoli zebrać siły na kolejny trudny dzień w szpitalu. 

Dom Ronalda McDonalda dzieli od Szpitala Pediatrycznego WUM zaledwie 150 m. Z przydomowego tarasu, przy odrobinie szczęścia, rodzic już z samego rana pomacha swojemu maluchowi. 

 

Czytaj więcej:

Przekaż 1,5% podatku, pomóż chorym dzieciom i ich rodzinom

U Gabrysi wykryto wrodzoną przepuklinę przeponową. Kiedy okazało się, że leczenie będzie odbywać się daleko od domu, w Warszawie, od razu jej rodzinę skierowano do Domu Ronalda McDonalda. Spędzili tam łącznie 133 dni, które dzięki atmosferze, jaką tworzą pracujący tam ludzie, stały się łatwiejsze do przetrwania.

Sztuka Kocha Design Recykling Art

Przez niemal pół wieku można go było oglądać tylko na wystawach. Dziś gości w kolekcjach wielu wielbicieli sztuki i dobrego designu. Stał się też inspiracją dla projektu artystycznego 7 polskich artystów, którzy chcą go pokazać w nowej, unikalnej odsłonie.

490 dni w Domu Ronalda McDonalda | Historia Poliny